Sezonowe warzywa jednogarnkowe z kaszą [cukinia, kiełki, sos pomidorowy…]

2.png

Sezonowo, szybko, tanio, jednogarnkowo. Lekki naturalny smak. Przedsmak lata. Trzeba tylko pokroić, zagotować i wszystko wymieszać. Smakuje zawsze inaczej. Czasem dodaję pieczarek, czasem pomidorów z puszki, gdy świeżych brak, czasem tych suszonych, a czasem skrajam całą natkę pietruszki. Co akurat jest pod ręką. A będzie tego coraz więcej, ponieważ pod domem powstały pierwsze grządki i wyrastają z nich pierwsze listki 🙂

grządka.png

Bardzo kocham smak pomidora i cierpliwie marzę o tym, by wychodzić po nie do ogrodu, a nie do sklepu, gdzie tylko nadmuchane, twarde jak głaz podróbki z powymienianymi genami. Prawdziwy pomidor robi się miękki już po kilku godzinach od zerwania z krzaczka. W ten sposób komunikuje nam „hej! jeszcze chwilę będę świeży. zjedz mnie od razu!”.

Z zieloną soczewicą mam taki układ, że kiedy ją kupuję, to gotuję od razu całość w słonej wodzie, wrzucam do zamrażarki, a potem w sytuacjach takich jak ta – wyjmuję garść, szklankę, czy ile trzeba i dodaję do posiłku. Tak będzie i tym razem.

1.png

Przepis na danie jednogarnkowe:

Składniki:

  • biedronkowe kiełki do smażenia
  • cukinia
  • szklanka soczewicy zielonej
  • kilka świeżych pomidorów + z puszki
  • koncentrat pomidorowy
  • dowolna kasza
  • garść makaronu razowego (dla urozmaicenia)
  • kukurydza (bo akurat została po sałatce)
  • przyprawy, u mnie świeżo mielone kminek i kolendra
  • nasiona, zielenina
  • olej kokosowy do smażenia, oliwa do smaku

Jeśli nie mamy zamrożonej soczewicy, to nastawiamy osoloną wodę w garnku i gotujemy soczewicę do miękkości. Zielona soczewica zazwyczaj potrzebuje około 30 minut, czyli więcej niż kasza. Drugą wodę nastawiamy na kaszę i makaron (można gotować je razem ~15 minut). W tym czasie kiełki najpierw podduszamy z odrobiną wody, a następnie podsmażamy z odrobiną oleju. Dodajemy kukurydzę oraz pokrojoną w kostkę cukinię i pomidory świeże. Dusimy do miękkości, dodajemy te z puszki, soczewicę, i kaszę z makaronem.

3.png

Kolejność dodawania jest nieprzypadkowa, zasada polega na tym, że wszystko, co wrzucisz na patelnię PRZED sosem pomidorowym, koncentratem, pomidorami z puszki – będzie się smażyć. To co dodasz na patelnię PO, będzie się już tylko dusić do miękkości. Kwestia smaku. Z solą jest podobnie. Moment w którym dodamy sól do garnka będzie miał wpływ na smak całej potrawy. Ja wolę na początku, wtedy danie przesiąka tą słonowatością. Zupełnie inaczej smakują osolone ziemniaki, a inaczej gotowane w mundurkach i solone dopiero na talerzu.

Smacznego!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s